wtorek, 20 marca 2012

Wegetarianizm i wyższe IQ



Możecie powiedzieć, że sprawa jest stara, ale może wielu z Was o tym jeszcze nie słyszało, albo zapomniało. Stworzyliśmy streszczenie badania dotyczącego zależności IQ i wegetarianizmu.


Tak się składa, że może weganie w badaniu nie wypadli najlepiej, ale :
a)po pierwsze było ich bardzo mało,
b)a po drugie i tak żyjemy bez kompleksów! :)

Badanie wydaje nam się ciekawe z tego względu, że udział wzięło dużo osób i warto uznać, że zależność między IQ, a wegetarianizmem istnieje. Wegan z racji małej liczebności nie będziemy brać pod uwagę.

Oczywiście zależność nie oznacza, że wegetarianizm wynika z wyższego IQ, bo może być jeszcze jakiś inny powód takiego związku. Istnieje różnica między współwystępowaniem, a przyczynowo skutkową zależnością. Jednak coś jest na rzeczy i warto by było podrążyć nadal ten temat.

W odpowiedzi na to badanie inni naukowcy sugerują, że wysokie IQ i wegetarianizm nie musi wynikać z pobudek zdrowotnych. Proponują, aby uznać, że wegetarianie (w tym wypadku również i weganie) stanowią mniejszościową grupę społeczną. Zatem wegetarianie/weganie cechują się zachowaniem nonkonformistycznym. Nonkonformizm to postawa krytyczna wobec zasad, zachowań bądź norm społecznych. Tłumaczą dalej, że osoby o wysokim IQ mogą "pozwolić" sobie na bycie nonkonformistami. Piszą, że "wraz ze wzrostem inteligencji potrzeba zgadzania się z normami społecznymi obniża się".

Wychodzimy z założenia, że przydałaby się nam większa ilość badań na temat wegetarian/wegan oraz psychologicznych uwarunkowań jedzenia mięsa. Na chwilę obecną zachęcamy Was do zapoznania się z badaniem:


Badanie: IQ in childhood and vegetarianism in adulthood: 1970 British cohort study

Autorzy: Catharine Gale, Ian Deary, Ingrid Schoon, David Batty
Sponsor badania: University of Southampton, University of Edinburgh, City University, University of Glasgow
Miejsce publikacji : BMJ. 2007 February 3; 334(7587): 245.

Osoby z wyższym IQ cechują się niższym ryzykiem choroby wieńcowej w późniejszych latach. Powód stojący za takową sytuacją nadal pozostaje niejasny. Autorzy badania, które opisujemy, w poszukiwaniu wytłumaczenia pragnęli sprawdzić czy nie wpływa na to dieta, a konkretniej wegetarianizm, który z medycznego punktu widzenia mógłby stanowić pewnego rodzaju wytłumaczenie takiego stanu rzeczy. Dlatego też badacze postanowili sprawdzić zależność pomiędzy IQ, a wegetarianizmem.

Badano dzieci w wieku 10 lat, a następnie te same osoby, ale już w wieku 30 lat. 8170 mężczyzn i kobiet brytyjskich. 366 uczestników badania (4,5%) twierdziło, że są wegetarianami, choć 123 z nich (33,6%) przyznało, że spożywają ryby albo kurczaka. Dziewięć osób (2,5%) było weganami. W grupie wegetarian przede wszystkim znajdowały się kobiety wywodzące się z wyższej klasy społecznej i utrzymujące ten status.

Wyższe IQ w wieku 10 lat współwystępowało z większym prawdopodobieństwem bycia wegetarianinem w wieku 30 lat. Wyłączając tych „wegetarian”, którzy pomimo spożywania ryb i kurczaka się za takowych uważali nie wpłynęło znacząco na tą zależność – zatem utrzymała się ona nawet przy ich wykluczeniu.

Średnie IQ wegetarian mężczyzn wyniosło 106,1 i było wyższe w porównianiu do niewegetarian mężczyzn 100,6. Wegetarianki 104,0, a kobiety nie należące do tej grupy 99,0.

Wśród tych, którzy wybrali wegetarianizm z powodów logicznych konkluzji i będących weganami mieli IQ niższy. Średnio weganie jako dzieci mieli IQ niższy o ok. 10 punktów niż wegetarianie. 95,1 IQ u wegan w porównaniu do 104,8 wegetarian. Jednak 9 wegan to bardzo mała i niemiarodajna próba.

Niemniej jednak, wegetarianie w tym badaniu średnio byli bardziej inteligentni, lepiej wyedukowani i posiadali wyższy status społeczny w stosunku do niewegetarian. Pomimo tak wielu przewag, nie wpłynęły one jednak na różnicę w zarobkach. Badacze sugerują, że może etyczne rozważania nie wpływają tylko wyłącznie na dietę, ale również na wybór zatrudnienia. W porównaniu z niewegetarianami, wegetarianie rzadziej pracowali w prywatnym sektorze, a częściej w charytatywnych organizacjach, lokalnych urzędach, bądź w edukacji.

Badanie posiada oczywiście pewne ograniczenia. Poza tym, że wegan było tylko 9 można zarzucić badaniu brak informacji na temat tego jak długo osoby z badania były wegetarianami. Dodatkowo osoby, które po 30 latach zgodziły się wziąć ponownie udział w badaniu wykazywały wyższe IQ od osób, które nie wzięły ponownie udziału w badaniu.

Co o tym wszystkim myślicie?
To może trochę o diecie wegańskiej?

http://vimeo.com/38788975 

piątek, 16 marca 2012

Czy znacie Rickyego? Jest znanym komikiem i trudno go zobaczyć nie 'zgrywającego się'? A oto proszę! I to w wartościowej sprawie...

środa, 14 marca 2012

nie oglądałam jeszcze, ale to pierwszy polski pełnometrażowy film o prawach zwierząt do obejrzenia na youtube:


albo niedługo do pobrania na stronie:
http://totylkozwierzeta.pl/

wtorek, 13 marca 2012

Jak radzą sobie mięsożercy z moralnością swojego jedzenia? "Pogłupiają" zwierzęta...

Badania sugerują, że osoby, które spożywają mięso są skłonne do obniżania oceny umysłowych zdolności jedzonych zwierząt. Po co? Zapewne po to żeby tłumaczyć sobie, że to zwierze jest po prostu "głupie" i dlatego mogę je zjeść. Poniżej umieszczamy jako pierwsi w Polsce opis badań na podstawie świeżego artykułu, który ukazał się w "Psychology Today".

W pierwszej próbie uczestnicy badania (mięsożercy) oceniali swoją chęć zjedzenia danego zwierzęcia z listy. Na liście znajdowały się takie zwierzęta jak muchy, kurczaki, słonie czy goryle. Dodatkowo oceniali jak mocno dane zwierzęta są rozwinięte. Rozwój dotyczył umysłowych zdolności takich jak : odczuwanie głodu, strachu, bólu, posiadanie samokontroli oraz zdolności planowania. Badani byli mniej skłonni zjeść zwierzęta, którym przypisywali więcej umiejętności umysłowych. Zatem im bardziej oceniali umysł zwierzęcia jako złożony tym zmniejszała się ich chęć do zjedzenia takiego zwierzęcia.

Oczywiście takie tłumaczenie tego badania może pokazywać, że ludzie po prostu wybierają do zjedzenia zwierzęta, które są niezbyt inteligentne bądź niezbyt rozwinięte.

W kolejnym teście, badani (mięsożercy) mieli za zadanie pomyśleć o krowach i owcach. Jedni wyobrażali sobie ich życie w swojskim klimacie, żyjąc swobodnie na farmie. Inni wyobrażali sobie zwierzęta te jako wychowywane na farmach, a następnie zabijane w celach spożywczych. Następnie badani mieli ocenić umiejętności umysłowe tych zwierząt. Grupa badanych, która wyobrażała sobie zwierzęta jako jedzenie w znaczący sposób oceniała niżej zdolności umysłowe tych zwierząt w porównaniu z osobami, które wyobrażały sobie krowy i owce jedynie na farmie (grupa w danym momencie nie myśląca o tych zwierzętach jako potencjalnym jedzeniu).

Powyższym badaniom można zarzucić choćby to, że pokazują tylko to w jak ludzie myślą.
Jednak ciekawy wniosek nasuwa się z kolejnego badania.

W ostatnim opisywanym badaniu uczestnicy mieli za zadanie opisać proces hodowania i zabijania zwierząt w celach spożywczych. Wszyscy badani sądzili, że otrzymają próbkę jedzenia po wykonaniu zadania. Połowie badanych powiedziano, że próbką tą będzie owoc, a drugiej połowie, że będzie to baranina lub wołowina. Następnie mieli ocenić możliwości umysłowe owiec i krów. Grupa badanych, która miała zjeść mięso oceniła dużo niżej możliwości umysłowe zwierząt w porównaniu z grupą, która miała zjeść owoc. Zatem dosłownie "mięso na talerzu" powoduje, że ludzie odbierają zdolności umysłowe zwierzętom, które zamierzają spożyć. Dla ułatwienia sobie życia, jeżeli ludzie spożywają mięso to łatwiej im jest obniżyć zdolność danego zwierzęcia niż go nie zjeść.


Na podstawie: http://www.psychologytoday.com/blog/ulterior-motives/201202/meat-eaters-downplay-animal-minds
Prawda, że cudne?